Fragment odczytu z września

Stopniowe i rozłożone na okres prawie dwudziestu lat ogłaszanie drukiem kolejnych ksiąg liturgicznych było spowodowane nie tylko ograniczonymi możliwościami, ale było również wynikiem świadomego wyboru Episkopatu. Dzięki rocznym odstępom czasu, w jakich ukazywały się poszczególne księgi, możliwe było odpowiednie przygotowanie duchowieństwa i wiernych do ich przyjęcia. Użyteczność duszpasterska była też podstawowym kryterium pierwszeństwa w wydawaniu nowych ksiąg, dlatego starano się najpierw o polskie wydanie nowego Ordo Missae (1970) i Modlitwy powszechnej (1970), następnie Lekcjonarza mszalnego (t. 1–7, 1972–1978) i prawie równocześnie o wydanie wszystkich obrzędów sakramentów: Chrztu dzieci (1972), Sakramentu małżeństwa (1974), Bierzmowania (1975), Sakramentu święceń (1973), Namaszczenia chorych (1978), Sakramentu pokuty (1981), Komunii św. i kultu Eucharystii (1985), Wtajemniczenia dorosłych (1988), a dopiero w drugiej dekadzie ostateczną wersję Mszału rzymskiego (1986) i cztery tomy Liturgii godzin (1982–1988), natomiast w trzeciej dekadzie pozostałe księgi: Obrzędy błogosławieństw (1994), Zbiór Mszy o NMP (1998), Obrzędy święceń biskupa, prezbiterów i diakonów (1999) .

Osobnym tematem do naukowego opracowania byłaby analiza jakości dokonanych tłumaczeń ksiąg liturgicznych na język polski. Wprawdzie nie zgłaszano większych zastrzeżeń odnośnie do samych przekładów, niemniej bardzo pobieżna analiza pozwala na stwierdzenie, iż są one zasadniczo dosyć wiernym przekładem z języka łacińskiego. Mało korzystano z przysługującego każdej Konfereneji Episkopatu możliwości tzw. twórczej adaptacji . Najwięcej elementów nowych w stosunku do typicznego wydania łacińskiego możemy znaleźć zwłaszcza w obrzędach sakramentu małżeństwa , bierzmowania, a także w obrzędach pogrzebu. Pozytywnym objawem jest również większa liczba adaptacji w przekładach i wznowieniach dokonanych w ostatnich latach.

25.10.2012. 09:53